Nie wybieraj drogi na skróty – zacznij od diagnostyki.
Zdrowa skóra zaczyna się znacznie głębiej niż na jej powierzchni.
mgr Ewa Olszewska
Kiedy myślimy o zdrowej skórze, najczęściej zwracamy uwagę na pielęgnację, odpowiednie nawilżenie, ochronę przeciwsłoneczną czy zabiegi kosmetologiczne. Tymczasem kondycja skóry jest w dużej mierze odzwierciedleniem procesów zachodzących wewnątrz organizmu.
Jednym z parametrów, który może dostarczyć cennych informacji o metabolizmie organizmu, jest homocysteina.
Podwyższony poziom homocysteiny, określany jako hiperhomocysteinemia, jest przede wszystkim kojarzony ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń sercowo-naczyniowych. Coraz większą uwagę zwraca się jednak również na jej potencjalny związek ze stresem oksydacyjnym, funkcją naczyń, procesami zapalnymi, starzeniem komórkowym oraz kondycją skóry [1–4].
Nie oznacza to, że wysoka homocysteina sama w sobie powoduje zmarszczki czy konkretną chorobę skóry. Jest natomiast jednym z elementów, które mogą wskazywać na zaburzenia metaboliczne wpływające również na tkanki skóry.
Homocysteina jest aminokwasem zawierającym siarkę, który powstaje w organizmie podczas metabolizmu metioniny – aminokwasu dostarczanego wraz z pożywieniem.
Organizm powinien sprawnie przekształcać homocysteinę w inne związki. W procesach tych uczestniczą między innymi:
witamina B12,
foliany (witamina B9),
witamina B6,
enzymy uczestniczące w metabolizmie metioniny,
prawidłowo funkcjonujące szlaki metylacji.
Jeżeli któryś z tych mechanizmów jest niewystarczający, stężenie homocysteiny może wzrastać.
Dlatego podwyższona homocysteina może być sygnałem, że warto przyjrzeć się szerzej gospodarce witaminowej i metabolicznej organizmu, a nie tylko samemu wynikowi laboratoryjnemu.
Jednym z najważniejszych mechanizmów, przez które podwyższona homocysteina może oddziaływać na organizm, jest zwiększenie stresu oksydacyjnego.
Badania wskazują, że hiperhomocysteinemia może wiązać się ze zwiększoną produkcją reaktywnych form tlenu (ROS) oraz zaburzeniem naturalnych mechanizmów antyoksydacyjnych organizmu [2,3].
Dlaczego ma to znaczenie dla skóry?
Skóra jest nieustannie narażona na działanie czynników generujących stres oksydacyjny:
promieniowanie UV,
zanieczyszczenie powietrza,
dym tytoniowy,
przewlekły stan zapalny,
stres,
niektóre zaburzenia metaboliczne.
Nadmierna ilość reaktywnych form tlenu może uszkadzać lipidy, białka i struktury komórkowe oraz aktywować szlaki odpowiedzialne za degradację macierzy zewnątrzkomórkowej [5].
A właśnie kolagen, elastyna i inne składniki macierzy zewnątrzkomórkowej odpowiadają między innymi za jędrność, sprężystość i prawidłową strukturę skóry.
Starzenie skóry jest procesem wieloczynnikowym. Obejmuje między innymi zmniejszenie produkcji kolagenu, zmiany w strukturze elastyny, zaburzenie funkcji fibroblastów oraz zwiększenie aktywności enzymów degradujących macierz zewnątrzkomórkową [5,6].
Istotną rolę odgrywa tutaj stres oksydacyjny.
Reaktywne formy tlenu mogą aktywować między innymi szlaki MAPK oraz czynnik AP-1, co prowadzi do zwiększenia ekspresji metaloproteinaz macierzy – MMP. Enzymy te uczestniczą w degradacji kolagenu [5,6].
Dlatego przewlekły stres oksydacyjny może sprzyjać:
utracie jędrności,
powstawaniu zmarszczek,
pogorszeniu elastyczności,
zmianom struktury skóry,
wolniejszej regeneracji.
Istnieją również publikacje wskazujące na potencjalny związek między podwyższonym poziomem homocysteiny a przyspieszeniem procesów starzenia skóry [1].
Warto jednak podkreślić, że nie można na tej podstawie stwierdzić, że wysoka homocysteina jest samodzielną przyczyną starzenia skóry. Jest jednym z potencjalnych elementów szerszego mechanizmu metabolicznego.
Skóra jest żywą tkanką, która potrzebuje odpowiedniego dopływu tlenu i składników odżywczych.
Prawidłowa funkcja śródbłonka naczyń jest niezwykle istotna dla regulacji przepływu krwi. Jednym z kluczowych mediatorów tego procesu jest tlenek azotu (NO).
Badania wskazują, że podwyższona homocysteina może zaburzać funkcję śródbłonka poprzez zmniejszenie biodostępności NO oraz zwiększenie stresu oksydacyjnego [2–4].
W praktyce oznacza to, że zaburzenia metaboliczne związane z wysoką homocysteiną mogą potencjalnie wpływać na mikrokrążenie.
A prawidłowe mikrokrążenie jest ważne dla skóry, ponieważ umożliwia dostarczanie:
tlenu,
glukozy,
aminokwasów,
witamin i minerałów,
innych substancji potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania komórek.
Dlatego w holistycznym podejściu do skóry nie powinniśmy patrzeć wyłącznie na jej powierzchnię.
Regeneracja skóry wymaga prawidłowego funkcjonowania naczyń, fibroblastów, keratynocytów, układu immunologicznego oraz odpowiedniej syntezy macierzy zewnątrzkomórkowej.
Podwyższona homocysteina może oddziaływać na środowisko komórkowe między innymi poprzez stres oksydacyjny, zaburzenia funkcji śródbłonka i procesy zapalne [2–4].
Co ciekawe, już wcześniejsze badania sugerowały możliwy związek wysokiego poziomu homocysteiny z zaburzeniami gojenia ran, a nowsze doniesienia z zakresu chirurgii rekonstrukcyjnej również zwracają uwagę na potencjalną rolę homocysteiny w procesie gojenia [7,8].
Nie oznacza to, że każdy pacjent z podwyższoną homocysteiną będzie miał problemy z gojeniem. Jest to raczej kolejny argument za tym, aby przy planowaniu intensywnych procedur kosmetologicznych brać pod uwagę ogólny stan metaboliczny organizmu.
W praktyce laboratoryjnej bardzo istotne jest to, że wysoka homocysteina może być związana z niedostateczną dostępnością niektórych witamin uczestniczących w jej metabolizmie.
Szczególne znaczenie mają:
witamina B12 + foliany + witamina B6.
Dlatego interpretacja homocysteiny nie powinna odbywać się w oderwaniu od innych wyników.
W zależności od sytuacji klinicznej warto rozważyć ocenę między innymi:
homocysteiny,
witaminy B12,
folianów,
morfologii krwi,
ferrytyny i gospodarki żelazowej,
TSH,
kreatyniny/eGFR,
a w uzasadnionych przypadkach również kwasu metylomalonowego (MMA) i holotranskobalaminy.
Szczególnie istotne jest to, że prawidłowy poziom witaminy B12 w surowicy nie zawsze całkowicie wyklucza zaburzenia jej funkcjonalnego wykorzystania. Dlatego w określonych sytuacjach diagnostycznych lekarz może zdecydować o poszerzeniu diagnostyki.
Badania naukowe analizowały również związek homocysteiny z niektórymi chorobami dermatologicznymi.
Łuszczyca
Metaanaliza obejmująca 24 badania wykazała, że osoby z łuszczycą miały średnio wyższy poziom homocysteiny oraz większą częstość hiperhomocysteinemii niż osoby z grup kontrolnych. Jednocześnie autorzy podkreślają heterogeniczność badań i potrzebę dalszych analiz [9].
W pojedynczych badaniach obserwowano również zależność pomiędzy poziomem homocysteiny a nasileniem łuszczycy, jednak wyniki nie są całkowicie jednoznaczne [10].
Bielactwo
Zależność między metabolizmem homocysteiny a bielactwem została również zbadana.
Metaanaliza 22 badań obejmujących łącznie 1448 pacjentów wykazała, że osoby z bielactwem miały wyższe stężenie homocysteiny i niższy poziom witaminy B12 niż osoby z grup kontrolnych. Wyniki te korelowały również z aktywnością choroby [11].
Nie oznacza to jednak, że wysoka homocysteina jest przyczyną bielactwa. Może być natomiast jednym z elementów towarzyszących zaburzeniom metabolizmu folianów i witaminy B12.
Interesujące dane dotyczą również pacjentów leczonych izotretynoiną z powodu trądziku.
Metaanaliza obejmująca 10 badań i 592 pacjentów wykazała, że podczas terapii izotretynoiną obserwowano wzrost stężenia homocysteiny oraz obniżenie poziomu folianów [12].
Nie oznacza to, że homocysteina jest przyczyną trądziku. Pokazuje jednak, że metabolizm folianów, witaminy B12 i homocysteiny może mieć znaczenie w określonych sytuacjach dermatologicznych i terapeutycznych.
Nie istnieje jeden charakterystyczny wygląd skóry, na podstawie którego można rozpoznać hiperhomocysteinemię.
Nie można więc powiedzieć:
„Masz zmarszczki, więc prawdopodobnie masz wysoką homocysteinę”.
Możemy natomiast mówić o potencjalnym wpływie zaburzeń metabolicznych na procesy, które mają znaczenie dla wyglądu skóry.
W praktyce kosmetologicznej warto zwrócić uwagę na sytuację, gdy jednocześnie występują:
przedwczesne oznaki starzenia,
utrata jędrności i elastyczności,
szara, zmęczona cera,
zaburzenia regeneracji,
przewlekłe problemy skórne,
nawracające stany zapalne,
objawy mogące sugerować niedobory żywieniowe.
Takie obserwacje nie są wskazaniem do samodzielnego leczenia, ale mogą być argumentem za szerszą oceną stanu zdrowia.
W wielu przypadkach warto rozważyć oznaczenie homocysteiny, szczególnie jeśli występują czynniki ryzyka jej podwyższenia lub istnieją przesłanki do diagnostyki niedoboru witaminy B12, folianów czy zaburzeń metabolizmu.
Trzeba jednak pamiętać, że nie istnieje jeden uniwersalny „idealny” poziom homocysteiny dla wyglądu skóry.
Interpretacja wyniku powinna uwzględniać:
wiek,
płeć,
sposób odżywiania,
stosowane leki i suplementy,
poziom witaminy B12,
foliany,
funkcję nerek,
choroby współistniejące,
wyniki innych badań laboratoryjnych.
Dlatego sama homocysteina nie powinna być traktowana jako samodzielny test „na starzenie skóry”.
Nowoczesna kosmetologia coraz częściej odchodzi od patrzenia na skórę wyłącznie przez pryzmat jej powierzchni.
Kolagen, elastyna, fibroblasty, mikrokrążenie, bariera hydrolipidowa i procesy regeneracyjne pozostają w ścisłym związku z funkcjonowaniem całego organizmu.
Homocysteina jest jednym z przykładów parametru laboratoryjnego, który może pokazywać, że kondycja skóry ma również podłoże metaboliczne.
Dlatego skuteczna pielęgnacja przeciwstarzeniowa powinna obejmować nie tylko odpowiednio dobrane kosmetyki i procedury gabinetowe, ale również:
diagnostykę → odżywienie organizmu → redukcję stresu oksydacyjnego → ochronę przeciwsłoneczną → prawidłową pielęgnację → indywidualnie dobrane zabiegi.
W przypadku nieprawidłowych wyników laboratoryjnych konieczna jest konsultacja z lekarzem, który oceni ich znaczenie kliniczne i w razie potrzeby ustali przyczynę podwyższonej homocysteiny.
Adres:
ul. Sikorskiego 57
11-400 Kętrzyn
Odwiedź nas